Szeroki uśmiech zadowolenia

Wiosną 2011 roku miałam lecieć z Portugalii do Monachium, a stamtąd pociągiem udać się do naszego klasztoru w Schondorfie. Ponieważ nie miałam dużego doświadczenia w samodzielnym podróżowaniu pociągiem, przy każdej przesiadce prosiłam współpasażerów o pomoc. Kiedy dotarłam do Schondorfu, nie miałam pojęcia, w którą stronę mam iść. Pasażerowie, którzy tam wysiedli, natychmiast zniknęli, a ja zostałam sama. Była ciemna noc, grzmiało i padał ulewny deszcz. Szukając miejsca, gdzie mogłabym uzyskać informacje, znalazłam mały bar, ale nikt tam nie znał mojej wspólnoty zakonnej. Najbliższy klasztor znajdował się według nich w St.Ottilien. Nie udało mi się skontaktować ze wspólnotą. Co miałam zrobić?

Pilnie potrzebowałam pomocy, ponieważ nie mogłam zostać tam przez całą noc! Po wielu bezskutecznych próbach skontaktowania się ze wspólnotą, poprosiłam właściciela baru, aby wezwał mi taksówkę. Zaczęłam modlić się w duchu i prosiłam mojego Świętego Anioła Stróża, aby przysłał odpowiedniego taksówkarza. Była noc, a ja sama w obcym kraju, którego w ogóle nie znałam! I w tym momencie mężczyzna w wieku między 35 a 40 lat, z ogoloną głową i kolczykami w uszach, wstał i powiedział: „Zabiorę Panią do domu”. Spojrzałam na niego, w innych okolicznościach, nawet w ciągu dnia, wywołałby we mnie strach, a tym razem poczułam takie zaufanie i bezpieczeństwo, że do dziś to podziwiam! Widziałam w nim mojego Anioła Stróża.

Powiedział: „Proszę poczekać chwilę, pójdę po samochód i wrócę za pięć minut”. Wrócił, otworzył mi drzwi samochodu i powiedział: „Mówimy o Dziele Świętych Aniołów, prawda?”. Tak, odpowiedziałam, muszę tam pojechać. – „Wiem, gdzie znajduje się ten klasztor. Prawie nikt nie wie, że ten dom jest klasztorem, ale ja wiem”. W ciągu kilku minut podjechaliśmy pod nasz dom. Podziękowałam i zapytałam o jego imię, aby się za niego modlić, ale odpowiedział: „Proszę zadzwonić, nie odejdę, dopóki nie otworzą Pani drzwi”. Zadzwoniłam, siostry otworzyły drzwi, jeszcze raz podziękowałam i w odpowiedzi otrzymałam szeroki uśmiech zadowolenia. Siostry, które go zobaczyły, również go nie znały! Jakże wdzięczna byłam w tej chwili mojemu dobremu Aniołowi Stróżowi!!!

s. Maria de Fatima